Ze wspomnień krzaczka porzeczki (3)

O niskopiennej krzaczkowatości języka polskiego   Niektórzy pytają mnie, czy to prawda, że krzaczki porzeczki potrafią mówić. Wprawdzie pytanie to jest dla mnie nieco dziwne, ale odpowiem na nie: oczywiście, że tak! Wszystkie krzaczki porzeczki, jakie kiedykolwiek poznałem, posiadają organy umożliwiające im mówienie. Co nie znaczy, że zaraz z każdym wdają się w dysputę. Inni […]

Ze wspomnień krzaczka porzeczki (2)

O tym, jak powstałem ze zdechłych   Zaprawdę, powiadam wam: nie jest łatwo być krzaczkiem porzeczki. Ale komu na tym świecie jest łatwo? Kilka dni temu wydawało mi się, że wszystko skończone, że strawił mnie ogień wypuszczony z kiszek stolcowych żołnierzy Nowego Roku, przez co stałem się popielatą kupką brzydkich, występnorocznych wspomnień. Okazało się jednak, […]

Ze wspomnień krzaczka porzeczki (1)

O tym, jak miałem pojechać, a ziemia zadrżała   Miałem pojechać na sylwestra, ale nie pojechałem, bo rabarbar się rozchorował. Coś mu poszło na liście. Jakaś żyłka pękła, jakiś niedomóg chwycił za nogi, a rabarbar zległ, zwinąwszy się w rulon na wyrku w ziemiance. Poza tym u nas dzisiaj deszczowo i wichurzasto. Południowo-zachodni tak się […]

Wojciech Czaplewski: Chuligańska apokalipsa – „Pole Czaszek” Dariusza Muszera

Kiedy już wytrujemy i wystrzelamy wszystko, co się nadaje do zjedzenia, nastanie zwieńczenie cywilizacji: era powszechnego kanibalizmu… Tytuł tej oprawionej w płomienną okładkę powieści (klasa okładkowych grafik, w tym przypadku autorstwa Rafała Babczyńskiego, jest znakiem firmowym FORMY) może nasuwać skojarzenie z biblijnym Wzgórzem Czaszki, Golgotą. Jednak pożywna i lepka substancja tego miejsca przypomina raczej inny […]

Artur Becker: Ludzkość na rozdrożach – o „Polu Czaszek”, czyli spolszczonej powieści Dariusza Muszera

Dariusz Muszer, urodzony w 1959 roku na Ziemi Lubuskiej, należy w Niemczech do grona tych autorów, którzy tworzą w dwóch językach. W Europie Zachodniej nie jest to ani nic nowego, ani szczególnego, niemniej jednak w Niemczech, pisarze-imigranci od prawie półwiecza już piszą głównie w języku niemieckim. Trzeba jednak powiedzieć, że Muszer, również w Polsce, jest […]

Pierogarnia na plaży nudystów – Notatki na blankietach

Ona wyznawała opozycję totalną, a on był od prezesa. Połączyło ich to, co dla lingwisty spaja puste miejsce w lesie po wyrębie i barokowe piękności z brakiem pieniędzy, czyli golizna. Bowiem po raz pierwszy otarli się o siebie na plaży nudystów. Oboje po małżeńskich karambolach i rozwodowych stłuczkach, oboje z przeszłością i bez złudzeń. Co […]

Nieznośny testament Eustachego P. – Notatki na blankietach

W związku ze zbliżającym się Świętem Zmarłych, które ród mój i całe plemię od wieków uroczyście obchodzą ze względu na posiadanie obfitej ilość indywiduów podlegających z natury rzeczy pod to święto, postanowiłem spisać swój testament. Nie chcę, by moje dorosłe i bezpotomne dzieci, z którymi od lat mam sporadyczny kontakt, i to wyłącznie przy pomocy […]

Noc sylwestrowa i Świeca Trzech Króli

Był ostatni dzień roku, śnieg leżał na polach i lasach. Drogą podążał chłopak w nowych butach, szarym szalu i czerwonej czapce z pomponem. Miał na imię Jan. Na plecach dźwigał niewielki chlebak, w którym znajdowało się ciasto bożonarodzeniowe oraz Świeca Trzech Króli. Gdy matka szykowała syna do drogi, nie szczędziła mu napomnień. Jan zmierzał do […]

Chadidża – Opowieść świąteczna

– A ciebie to ja znam – mówi dziewczynka, siadając z tyłu i zapinając pasy. – Już mnie kiedyś wiozłeś. Nie, to było dwa razy. I masz takie śmieszne nazwisko: Askeladden. Jej delikatna twarz jest blada; przez czoło, od nasady włosów do prawej brwi, wije się cienka blizna, która przypomina rzekę na mapie. Kruczoczarne, gładkie […]

Suknie i rapiery – Notatki na blankietach

(Felieton z życia wyższych sfer)   Agata J. kopnęła Zuzannę G. w tyłek. Cios zadany został znienacka i podstępnie, a mianowicie wtedy, gdy Zuzanna G. pochylała się, by podnieść upuszczone na podłogę ciastko tortowe. Obie panie uczestniczyły w raucie, czyli uroczystym zebraniu towarzyskim bez tańców i swawoli, u doktora H., co oznacza, że należy zaliczyć […]