Zęby, które nie gryzą

Zęby, które nie gryzą Nieczęsto zdarza się, żeby przedstawiciele krajowych mediów zwracali się do mnie, polsko-niemieckiego pisarza emigracyjnego z Hanoweru, co mam na warsztacie. Ostatni raz zdarzyło się to w 1988 roku, krótko przed zaordynowanym mi przez ówczesny system wyjazdem na roboty przymusowe do Niemiec. Zrozumiałym zatem jest, że o mało nie wyskoczyłem z kapci, […]

Niewinni (5) – opowiadanie

Niewinni (5) – opowiadanie Wiem, że mi pani nie może dać spokoju z tym Walińskim Ryszardem. Taka już rola pani przypadła, żeby wstawiać się za złymi ludźmi. Ktoś pani to nakazał. Wczoraj znowu nie mogłem spać, bo na kolację zjadłem cały studzieniec od pani. Bardzo mi smakował, ale w nocy rozbolał mnie brzuch. To nie […]

Niewinni (4) – opowiadanie

Niewinni (4) – opowiadanie W zeszłym tygodniu nie przyszła pani ani razu. Gdzie pani była? A, na urlopie. No tak, ja tutaj siedzę, bez zezwolenia podrapać po głowie się nie mogę, a pani sobie na urlop wyjeżdża! I jak ja mam panią polubić! Trudno się rozmawia, jak ktoś jeździ na urlopy, kiedy się ma mu […]

Niewinni (3) – opowiadanie

Niewinni (3) – opowiadanie Powiedzieli, że trzy dni spałem. Chyba musieli mi dosypać coś do jedzenia, bo normalnie to ja przecież nie sypiam. Albo było coś w kroplówce, do której mnie podłączyli. Wypocząłem i głowę mam teraz jakby lżejszą. Jakby coś z niej uszło. Dzieciństwo? Dzieciństwo to ja miałem całkiem niezłe. W małym miasteczku przyszedłem […]

Niewinni (2) – opowiadanie

Niewinni (2) – opowiadanie Nie prosiłem, żeby pani do mnie przychodziła, nie zabiegałem o to. Takie gadanie z panią nic mi nie daje. Tylko się wkurzam na siebie, bo powiem coś, czego nie chciałem powiedzieć, a potem nie mogę zasnąć. U mnie tak jest: jak się porządnie zdenerwuję, to oka nie zmrużę przez całą noc, […]

Niewinni (1) – opowiadanie

Niewinni (1) – opowiadanie Pyta pani, dlaczego zabiłem? Odpowiadam: ani nie zabiłem, ani zabijać nie miałem najmniejszej ochoty – to po pierwsze. A po drugie: ten, kto to zrobił, nikogo w zasadzie nie zabił, tylko po prostu rozdeptał prusaka, zwykłego rudego karaczana, który łaził z kąta w kąt i, wydalając, gdzie popadnie, markował terytorium tym […]

Lalka w trawie – Baśnie norweskie

Lalka w trawie Był sobie pewien król, który miał dwunastu synów. Gdy synowie dorośli, król rzekł do nich, aby wyruszyli w świat i poszukali sobie żon. Ale tylko takich, które potrafią prząść i tkać oraz w jeden dzień uszyć koszulę. Innych synowych król mieć nie chciał. Każdy z synów otrzymał konia, jak również całkiem nowy […]

Kobieta pod prąd – Baśnie norweskie

Kobieta pod prąd Był sobie pewien mąż, który miał upartą żonę, tak więc nie łatwo mu było z nią żyć. Kompletnie nie dochodzili ze sobą do ładu. Obojętnie co by nie powiedział mąż i czego by nie chciał, żona zawsze była przeciw. Pewnego razu, w letnią niedzielę, postanowili obejść swoje grunty orne, żeby sprawdzić, jak […]

W poszukiwaniu chemicznie wędzonych makreli

(fragment opowiadania) – Za czyj szmal gaworzymy dzisiaj? – usłyszałem lekko bełkotliwy głos, gdy podniosłem słuchawkę. Pytanie było jak najbardziej uzasadnione. Ostatnia nasza rozmowa toczyła się na koszt Zenka, kolej zatem na mnie. Spojrzałem na kopię szwajcarskiego zegara dworcowego wiszącą za mną na ścianie i stwierdziłem, że było już kilka minut po północy. Od pięciu […]

Czym się różni pisarz od pisarza – Notatki na blankietach

„U nas, w Hanowerze, jeżdżą baby na rowerze!” – śpiewano kiedyś w stolicy Dolnej Saksonii. Dziś już nikt tak nie śpiewa. Bicykli mamy tutaj nadal w bród, kobiet i ścieżek rowerowych również nie brakuje, ale śpiewać jakoś się nie chce. Może to wina globalnego oziębienia i strach przed czekającym nas przebiegunowaniem Ziemi. Może tylko słowa […]