{"id":1279,"date":"2019-04-02T12:25:47","date_gmt":"2019-04-02T10:25:47","guid":{"rendered":"http:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/?p=1279"},"modified":"2019-04-09T19:37:52","modified_gmt":"2019-04-09T17:37:52","slug":"niewinni-3-opowiadanie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/","title":{"rendered":"Niewinni (3) &#8211; opowiadanie"},"content":{"rendered":"<h1>Niewinni (3) &#8211; opowiadanie<\/h1>\n<p>Powiedzieli, \u017ce trzy dni spa\u0142em. Chyba musieli mi dosypa\u0107 co\u015b do jedzenia, bo normalnie to ja przecie\u017c nie sypiam. Albo by\u0142o co\u015b w kropl\u00f3wce, do kt\u00f3rej mnie pod\u0142\u0105czyli. Wypocz\u0105\u0142em i g\u0142ow\u0119 mam teraz jakby l\u017cejsz\u0105. Jakby co\u015b z niej usz\u0142o.<\/p>\n<p>Dzieci\u0144stwo? Dzieci\u0144stwo to ja mia\u0142em ca\u0142kiem niez\u0142e. W ma\u0142ym miasteczku przyszed\u0142em na \u015bwiat, kupa dzieciak\u00f3w mieszka\u0142a w naszej kamienicy, poniemieckiej zreszt\u0105; zawsze mo\u017cna si\u0119 by\u0142o z kim\u015b na podw\u00f3rku pobawi\u0107. Najbardziej lubi\u0142em w chowanego, w pi\u0142k\u0119 te\u017c gra\u0142em, ale niezbyt ch\u0119tnie, bo nie mieli\u015bmy prawdziwej, ze sk\u00f3ry, tylko gumow\u0105. Zwykle na bramce sta\u0142em, bo nikt nie chcia\u0142, a mnie to nic nie robi\u0142o. Bramkarza wtedy traktowano per noga, teraz to si\u0119 zmieni\u0142o, <span lang=\"de-DE\">Torh\u00fcter<\/span><span lang=\"pl-PL\"> s\u0105 bardzo wa\u017cni. Na czerwon\u0105 oran\u017cad\u0119 chodzili\u015bmy do kiosku, co sta\u0142 przy g\u0142\u00f3wnej ulicy. I na lody. Dostawa\u0142o si\u0119 tak\u0105 kulk\u0119 \u015bci\u015bni\u0119t\u0105 dwoma wafelkami, czasami wystarczy\u0142o pieni\u0119dzy na dwie. Trzeba by\u0142o kr\u0119ci\u0107 i r\u00f3wnomiernie oblizywa\u0107, bo inaczej kapa\u0142o na ziemi\u0119 i cz\u0142owiek traci\u0142. Lodziarka przyje\u017cd\u017ca\u0142a takim w\u00f3zkiem przyczepionym do roweru i ustawia\u0142a go naprzeciwko piekarni, na placu przy zbiegu ulic, gdzie teraz stoi izba celna. Oszukiwa\u0142a, mnie zawsze dawa\u0142a mniejsz\u0105 kulk\u0119 ni\u017c kolegom. No to musia\u0142em im czasami zabra\u0107, \u017ceby wyj\u015b\u0107 na swoje. Nawet im to nie przeszkadza\u0142o. Jak si\u0119 cz\u0142owiek umie bi\u0107, to wszyscy s\u0105 dla niego grzeczniejsi. Ja nie by\u0142em taki szybki w biciu, mas\u0105 wszystko za\u0142atwia\u0142em, bo by\u0142em najgrubszy. Gdy kogo\u015b z pi\u0105chy dosi\u0119g\u0142em, to mu zawsze limo podbi\u0142em. Najcz\u0119\u015bciej jednak zwala\u0142em si\u0119 na takiego, co mi si\u0119 przeciwstawia\u0142. Przydusza\u0142em delikwenta do ziemi tak d\u0142ugo, a\u017c b\u0142aga\u0142 mnie, \u017cebym pu\u015bci\u0142. Mas\u0105 cia\u0142a wiele mo\u017cna zdzia\u0142a\u0107. Teraz niewiele wa\u017c\u0119, bo mi dwie trzecie \u017co\u0142\u0105dka wyci\u0119li, razem z wrzodem, co go sobie przez lata wyhodowa\u0142em, i niewiele mog\u0119 je\u015b\u0107. Pi\u0107 te\u017c nie mog\u0119, szybko jestem wstawiony. A poza tym przesta\u0142em lubi\u0107 alkohol. Szczeg\u00f3lnie ten wysokoprocentowy \u017ale na mnie dzia\u0142a. W g\u0142owie mi miesza i wpadam w depresj\u0119. Piwo raz na rok wypij\u0119, ale ma\u0142e. <\/span><\/p>\n<p>Co mnie pani ci\u0105gle o tego Wali\u0144skiego Ryszarda pyta? Sk\u0105d ja mam wiedzie\u0107, czy on pi\u0142? Ja z nim nie pi\u0142em. Nie by\u0142o mnie przy nim, gdy zosta\u0142 rozdeptany. Co z tego, \u017ce go zna\u0142em? Wielu ludzi go zna\u0142o i pewnie niejeden z nich ch\u0119tnie utopi\u0142by go w kwa\u015bnym mleku. Dlaczego akurat w mleku? \u017beby d\u0142u\u017cej si\u0119 m\u0119czy\u0142. Ja Wali\u0144skiego w\u0142a\u015bciwie nie zna\u0142em, tylko o nim to i owo s\u0142ysza\u0142em. Nie pami\u0119tam, kto mi m\u00f3wi\u0142, pewnie jaki\u015b cz\u0142owiek, kt\u00f3ry go zna\u0142, bo jak\u017ceby inaczej. Jak si\u0119 pani b\u0119dzie dalej upiera\u0142a, to do niczego nie dojdziemy. Nie upiera si\u0119 pani? To co chce pani jeszcze wiedzie\u0107? Co\u015b wi\u0119cej o dzieci\u0144stwie?<\/p>\n<p>Kino u nas by\u0142o, a dw\u00f3ch s\u0105siad\u00f3w mia\u0142o telewizor. Potem ojciec te\u017c kupi\u0142, czarno-bia\u0142y, bo innych nie by\u0142o, i odt\u0105d nie musieli\u015bmy si\u0119 do nikogo wprasza\u0107, \u017ceby sobie poogl\u0105da\u0107. Nie pami\u0119tam, \u017ceby do nas kto\u015b przychodzi\u0142 na film czy na mecz, pewnie ju\u017c wszyscy w kamienicy mieli telewizory. Za dzieciaka lubi\u0142em \u201eJacka i Agatk\u0119\u201d, ale gdy ojciec powiedzia\u0142 mi, \u017ce s\u0105 to pacynki i maj\u0105 g\u0142owy zrobione z ping-pong\u00f3w, program na dobranoc przesta\u0142 mnie interesowa\u0107. Potem by\u0142 Teatr M\u0142odego Widza. \u201eGniewko, syn rybaka\u201d zrobi\u0142 na mnie wra\u017cenie, bo lubi\u0142em morze i konie. Pami\u0119tam te\u017c taki serial \u201eGruby\u201d. Ciekawy, ale ksi\u0105\u017cka bardziej mi si\u0119 podoba\u0142a. Nie nagrali sceny, gdy Gruby pi\u0142 ocet szklankami, \u017ceby schudn\u0105\u0107; pewnie si\u0119 bali, \u017ce dzieci zaczn\u0105 Grubego na\u015bladowa\u0107. Ja octu nie pi\u0142em, bo w sklepie by\u0142 tylko spirytusowy i mi nie smakowa\u0142. Ale skrapia\u0142em nim studzieniec. Nie wie pani, co to jest? Tak si\u0119 u nas nazywa\u0142 galart. Te\u017c pani nie wie, co to takiego? Zimne n\u00f3\u017cki. Lubi pani? Ja te\u017c nie jadam, bo nie ma mi kto zrobi\u0107, a sam nie potrafi\u0119. Czasami \u015bni mi si\u0119 studzieniec, dok\u0142adnie taki, jak robi\u0142 m\u00f3j ojciec. Bo u nas w domu ojciec lepiej gotowa\u0142 od matki. Siedz\u0119 w naszej starej kuchni, na stole, przykrytym cerat\u0105 w r\u00f3\u017cowe kwiatki, stoi pe\u0142na miska i butelka octu. I za nic nie udaje mi si\u0119 wyci\u0105gn\u0105\u0107 r\u0119ki, \u017ceby chwyci\u0107 butelk\u0119, pola\u0107 octem studzieniec i zanurzy\u0107 w nim \u0142y\u017ck\u0119. To taki zaczarowany sen, kt\u00f3ry powraca do mnie od \u015bmierci rodzic\u00f3w.<\/p>\n<p>Wszystko jednak sko\u0144czy\u0142o si\u0119 wcze\u015bniej, a mianowicie wtedy, gdy po szkole podstawowej zacz\u0105\u0142em nauk\u0119 w technikum. Przez pi\u0119\u0107 lat mieszka\u0142em w internacie; pocz\u0105tkowo przyje\u017cd\u017ca\u0142em do domu na niedziel\u0119, lecz potem tylko od wielkiego dzwonu, zwykle na \u015bwi\u0119ta albo na ferie zimowe. Moim rodzicom nigdy si\u0119 nie przelewa\u0142o, ojciec by\u0142 zaopatrzeniowcem w geesie, a matka laborantk\u0105 w pegeerze, zajmowa\u0142a si\u0119 selekcjonowaniem nasion pod zasiew. Podczas wakacji zwykle gdzie\u015b pracowa\u0142em, pomaga\u0142em przy \u017cniwach, w ogrodnictwie albo przy zbiorze runa le\u015bnego. Zbiera\u0142o si\u0119 jagody, grzyby i oddawa\u0142o do skupu w nadle\u015bnictwie. Raz je\u017adzi\u0142em z ojcem po r\u00f3\u017cnych geesach, bo mia\u0142 tam sprawy do za\u0142atwienia, a ja mu pomaga\u0142em. Ale nic dobrego z tego nie wysz\u0142o, bo to by\u0142 czas, kiedy si\u0119 nie rozumieli\u015bmy. Jednego dnia tak si\u0119 pok\u0142\u00f3cili\u015bmy, \u017ce wzi\u0105\u0142em dup\u0119 w troki i wyjecha\u0142em nad morze. Tam znalaz\u0142em prac\u0119 w prywatnym lokalu gastronomicznym z dyskotek\u0105; wr\u00f3ci\u0142em do domu dopiero na koniec wakacji, \u017ceby zabra\u0107 rzeczy do internatu. Pogodzi\u0142em si\u0119 z ojcem na Bo\u017ce Narodzenie i nigdy wi\u0119cej si\u0119 nie sprzeczali\u015bmy. To by\u0142 dobry cz\u0142owiek, niewiele chcia\u0142 od \u017cycia, potrafi\u0142 pi\u0119knie gra\u0107 na akordeonie stare tanga i walce. Ludzie z ca\u0142ej ulicy przychodzili pod nasze okno, \u017ceby go pos\u0142ucha\u0107. Bardzo si\u0119 z matk\u0105 kochali, poznali si\u0119 jeszcze w szkole podstawowej, a ich \u015blub mia\u0142 miejsce, gdy ojciec wr\u00f3ci\u0142 z wojska. I odt\u0105d nigdy si\u0119 nie rozstawali, zawsze byli razem. My\u015bla\u0142em, \u017ce moje \u017cycie podobnie si\u0119 potoczy. Ale wysz\u0142o, jak wysz\u0142o.<\/p>\n<p>Kradzie\u017c? Jaka znowu kradzie\u017c? Sk\u0105d pani to wzi\u0119\u0142a? Ja nic nie krad\u0142em, koledzy z technikum wrobili mnie. To by\u0142a taka czteroosobowa banda, w\u0142amywali si\u0119 do piwnic na osiedlach albo do altan na ogr\u00f3dkach dzia\u0142kowych i sprzedawali fanty paserom albo bezpo\u015brednio na targowisku. Jak ich z\u0142apano, to powiedzieli, \u017ce ja te\u017c do nich nale\u017ca\u0142em. Ale to nie by\u0142a prawda. Nigdy nikomu nic nie ukrad\u0142em. Ch\u0142opacy chcieli mi tylko zrobi\u0107 na z\u0142o\u015b\u0107, bo my\u015bleli, \u017ce to ja ich wyda\u0142em. Milicjanci mnie t\u0142ukli, \u017cebym si\u0119 przyzna\u0142, ale nic im nie powiedzia\u0142em, bo by\u0142em niewinny. Co? Sk\u0105d pani ma ten protok\u00f3\u0142? Dogrzeba\u0142a si\u0119 pani? Przecie\u017c tego nie mia\u0142o by\u0107! Zreszt\u0105, ten \u015bwistek niczego nie dowodzi. Nie jest tam napisane, \u017ce krad\u0142em, tylko tyle, \u017ce z\u0142o\u017cy\u0142em wyja\u015bnienia. Jak by pani\u0105 ok\u0142adano pa\u0142kami po go\u0142ym ty\u0142ku i po p\u0119cinach, to te\u017c by si\u0119 pani do wszystkiego przyzna\u0142a. A ja tylko powiedzia\u0142em, \u017ce znam ich ze szko\u0142y, \u017ce chodzimy do jednej klasy i \u017ce wiedzia\u0142em, co robi\u0105, bo mnie kilka razy namawiali, \u017cebym sta\u0142 na czatach, czego jednak nigdy nie zrobi\u0142em. W ko\u0144cu znalaz\u0142 si\u0119 jaki\u015b m\u0105dry milicjant, kt\u00f3ry mi uwierzy\u0142 i wypu\u015bci\u0142 z aresztu. Z pozosta\u0142ych ch\u0142opak\u00f3w tylko jeden wyl\u0105dowa\u0142 w poprawczaku, innym si\u0119 upiek\u0142o. Potem chodzi\u0142em do tego milicjanta i opowiada\u0142em, co dzieje si\u0119 w szkole, bo go to interesowa\u0142o. Przez dwa lata. I niech pani nie my\u015bli sobie, \u017ce nie wiem, co to oznacza. Jaki ja jednak mia\u0142em wyb\u00f3r? Nic nie mog\u0142em zrobi\u0107. Chcia\u0142em sko\u0144czy\u0107 szko\u0142\u0119, zda\u0107 matur\u0119, \u017ceby w \u017cyciu do czego\u015b doj\u015b\u0107. M\u0142ody by\u0142em i g\u0142upi. Nie wiedzia\u0142em, \u017ce w \u017cyciu do niczego si\u0119 nie dochodzi, bo \u017cycie to deska nieheblowana i czarna dziura. Tyle pani powiem, \u017ce wszyscy donosili\u015bmy, na komendzie w korytarzu si\u0119 mijali\u015bmy. Jak jeden wychodzi\u0142, to drugi zaraz wchodzi\u0142. Jacy wszyscy? Ch\u0142opacy z naszej paczki. Gliniarze mieli nas w gar\u015bci, mogli z nami zrobi\u0107, co im si\u0119 \u017cywnie podoba\u0142o. Jeden g\u0142upi przypadek schrzani\u0142 mi ca\u0142e \u017cycie. Kto\u015b otworzy\u0142 g\u0119b\u0119 w nieodpowiednim momencie i wymieni\u0142 moje nazwisko. Najgorsze, \u017ce si\u0119 nasza paczka rozpad\u0142a, nie mogli\u015bmy na siebie patrze\u0107. A po maturze ka\u017cdy poszed\u0142 w swoj\u0105 stron\u0119 i wi\u0119cej si\u0119 nie widzieli\u015bmy.<\/p>\n<p>Co mi tu pani znowu z tym Wali\u0144skim Ryszardem wyje\u017cd\u017ca? Nie potrafi\u0119 pani odpowiedzie\u0107! Po tylu latach chyba nikt nie pami\u0119ta, z kim chodzi\u0142 do jednej klasy. Wszystko si\u0119 zamazuje, a nazwiska przestaj\u0105 cokolwiek znaczy\u0107. Na tym zdj\u0119ciu nikogo nie rozpoznaj\u0119. Mnie na nim nie ma, gdy\u017c le\u017ca\u0142em z gor\u0105czk\u0105 pod pierzyn\u0105, jak je pstrykano. Nie wydaje mi si\u0119, \u017ceby to byli ch\u0142opacy z mojej klasy. Inaczej ich zapami\u0119ta\u0142em. Ten, na kt\u00f3rego pani pokazuje, to na pewno nie ja. Ca\u0142kiem inaczej wtedy wygl\u0105da\u0142em, nie mia\u0142em takich rzadkich w\u0142os\u00f3w, tylko porz\u0105dn\u0105 czupryn\u0119. I czesa\u0142em si\u0119 na prawy bok, nie na lewy, jak tutaj. Musi pani poszuka\u0107 jakiego\u015b innego zdj\u0119cia. I niech pani postara si\u0119, \u017ceby by\u0142o prawdziwe. Bo fa\u0142szywki \u0142atwo teraz znale\u017a\u0107, pe\u0142no ich wsz\u0119dzie.<\/p>\n<p>Dlaczego pani uwa\u017ca, \u017ce ja zaprzeczam wszystkiemu dla samego zaprzeczania? Tak was uczono rozmawia\u0107 z pacjentami? To nie w porz\u0105dku z pani strony. Pani chyba nie jest wcale psychologiem. Mnie wolno k\u0142ama\u0107, cho\u0107 w \u017cadnym wypadku nie k\u0142ami\u0119, ale pani nie mo\u017ce ci\u0105gle prowokowa\u0107. T\u0105 metod\u0105 do niczego nie dojdziemy. Zapomnijmy o tym zdj\u0119ciu, dobrze? Przyjmijmy, \u017ce mnie na nim nie ma, a je\u017celi nawet jestem, to nic mi o tym nie wiadomo. Zdj\u0119cie jest bez znaczenia. Ten mniejszy, co niby stoi obok mnie i co niby ja trzymam r\u0119k\u0119 na jego ramieniu, to nie Wali\u0144ski, a ju\u017c na pewno nie Ryszard. Jak on mo\u017ce obok mnie sta\u0107 i jak to mo\u017ce by\u0107 moja r\u0119ka, skoro to nie jestem wcale ja, a on to nie on? Rozumie pani ten absurd? Niech pani kiwnie g\u0142ow\u0105 na zgod\u0119. Bitte! Na, gut, ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce jeste\u015bmy jednej my\u015bli.<\/p>\n<p>A po co pani chce znowu o moich studiach rozmawia\u0107, przecie\u017c m\u00f3wi\u0142em, \u017ce nic mi o studiach nie wiadomo. Co tu mi pani pokazuje? Kolejny protok\u00f3\u0142? Z teczki wsp\u00f3\u0142pracownika? Sk\u0105d pani to ma? Przecie\u017c to jawna prowokacja, ja nic takiego nie podpisywa\u0142em. Oni sfa\u0142szowali m\u00f3j podpis. Pokazali mi go nawet kiedy\u015b podczas przes\u0142uchania i powiedzieli, \u017ce tak b\u0119dzie sta\u0142o w aktach i \u017ce jestem po wsze czasy spalony w podziemiu; wszystkim powiedz\u0105, \u017ce podpisa\u0142em i na nic si\u0119 zdadz\u0105 moje t\u0142umaczenia. Ale jak ja mog\u0142em podpisa\u0107, skoro to wcale nie jest m\u00f3j charakter pisma? Ja nie \u0142\u0105cz\u0119 w ten spos\u00f3b liter i nie robi\u0119 zakr\u0119tas\u00f3w pod spodem. Ja si\u0119 zupe\u0142nie inaczej podpisuj\u0119. Go\u0142ym okiem wida\u0107, \u017ce co\u015b tu si\u0119 nie zgadza. Pani musi mi wierzy\u0107. Wrobiono mnie. Niech pani co\u015b powie!<\/p>\n<p>A zreszt\u0105, je\u015bli nawet co\u015b tam podpisa\u0142em, to jakie to ma dzisiaj znaczenie. Wtedy wszystko si\u0119 podpisywa\u0142o. Pewnie pokwitowa\u0142em w kasie odbi\u00f3r stypendium, a oni przej\u0119li m\u00f3j podpis. Tak to si\u0119 robi\u0142o. Do szko\u0142y plastycznej chodzili tacy specjali\u015bci, co wszystko potrafili podrobi\u0107, nawet bilety tramwajowe czy na koncerty rockowe. Dla zabawy wystawiali ludziom \u015bwiadectwa pracy albo akty urodzenia, lepsze od orygina\u0142\u00f3w. Dla nich taki podpis pod protoko\u0142em przes\u0142uchania czy zobowi\u0105zaniem do wsp\u00f3\u0142pracy to g\u00f3ra trzy sekundy pracy. \u015awiat nie od wczoraj jest zepsuty do szpiku ko\u015bci, droga pani. Wszyscy wtedy kr\u0119cili i wszystkimi kr\u0119cono. Ja si\u0119 do niczego nie przyznaj\u0119, bo nic z\u0142ego nie zrobi\u0142em. Ja nawet nie wiem, czy ja ju\u017c wtedy by\u0142em na \u015bwiecie. Mo\u017ce to wszystko sta\u0142o si\u0119 przed moim urodzeniem.<\/p>\n<p>To nieprawda, \u017ce widziano m\u00f3j samoch\u00f3d w mie\u015bcie. Co z tego, \u017ce mia\u0142 niemieckie rejestracje? Ka\u017cdy teraz mo\u017ce mie\u0107 niemieckie rejestracje, za grosze mo\u017cna je kupi\u0107 w Internecie. Poza tym ja nie mam samochodu. A gdybym nawet mia\u0142, to bym pani na pewno o tym nie powiedzia\u0142. Ale nie mam, bo mnie nie sta\u0107. Jestem bezrobotny i dostaj\u0119 niewiele pieni\u0119dzy. Ledwo starcza mi na jedzenie. Przyjecha\u0142em do Polski autobusem, \u017ceby odwiedzi\u0107 syna. Ale Pawe\u0142ek nie chcia\u0142 si\u0119 ze mn\u0105 spotka\u0107, wyrzuci\u0142 mnie z domu. Powiedzia\u0142, \u017ce skoro tyle lat mnie nie by\u0142o, to nie chce mnie zna\u0107. I co ja mam w takiej sytuacji zrobi\u0107? W\u0142asny syn nie chce mnie widzie\u0107. A przecie\u017c niewiele lat mi ju\u017c zosta\u0142o, \u017cycie ucieka, trzeba jako\u015b uregulowa\u0107 swoje tutejsze sprawy. Czy pani nie mog\u0142aby powiedzie\u0107 mu, \u017ceby ze mn\u0105 porozmawia\u0142? Mog\u0142aby pani? Nie, lepiej niech pani nic nie m\u00f3wi, bo jak to b\u0119dzie, gdy on przyjdzie i zobaczy mnie w takim stanie. W dodatku w nieodpowiednim miejscu. Nie, dopiero jak wyjd\u0119, to si\u0119 z nim spotkam. Na pewno mi nie odm\u00f3wi. I mo\u017ce nawet pozwoli zobaczy\u0107 wnuczki. Bo musi pani wiedzie\u0107, \u017ce on ma dwie c\u00f3rki, ale imion za nic nie mog\u0119 sobie przypomnie\u0107. To s\u0105 takie nowoczesne imiona, jakie si\u0119 teraz dzieciom nadaje.<\/p>\n<p>Niech pani nie m\u00f3wi takich strasznych rzeczy, \u017ce ja wcale nie mam syna i wnuczek! Oczywi\u015bcie, \u017ce mam. Mieszkaj\u0105 na osiedlu domk\u00f3w jednorodzinnych na obrze\u017cach miasta. Nie powiem pani, gdzie to jest, bo jeszcze przyjdzie pani do g\u0142owy, \u017ceby ich wypytywa\u0107 o wszystko i niepokoi\u0107. Niedaleko ich domu jest taki \u0142adny park z wielkim placem zabaw. Mog\u0142oby si\u0119 na nim bawi\u0107 mn\u00f3stwo dzieci, ale si\u0119 nie bawi\u0105, bo ludzie w tamtej okolicy maj\u0105 ma\u0142o przych\u00f3wku. Pawe\u0142ek pracuje gdzie\u015b w biurze, wszystko pisze na komputerze, a jego \u017cona jest pi\u0119kn\u0105 blondynk\u0105 i zajmuje si\u0119 domem, codziennie gotuje smaczne obiady. Ich c\u00f3rki chodz\u0105 do szko\u0142y, a gdy wracaj\u0105 po lekcjach, to obiad jest na stole. Oni s\u0105 szcz\u0119\u015bliw\u0105 rodzin\u0105. Weekendy sp\u0119dzaj\u0105 nad jeziorem albo w lesie, a na urlopy lataj\u0105 do ciep\u0142ych kraj\u00f3w. Dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce pani tego wszystkiego nie wie. Inne rzeczy powyszukiwa\u0142a pani z mojego \u017cycia, a te oczywiste i wa\u017cne jako\u015b pani umkn\u0119\u0142y. Czy pani potrafi wyci\u0105ga\u0107 z \u017cycia ludzkiego wy\u0142\u0105cznie same k\u0142amstwa? Nie zale\u017cy pani na prawdzie? Je\u015bli tak jest, to ja nie zamierzam z pani\u0105 wi\u0119cej rozmawia\u0107. Niech mnie st\u0105d zabior\u0105, natychmiast! Gdzie jest stra\u017cnik?! Bywaj tu! <a href=\"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-4-opowiadanie\/\">(ci\u0105g dalszy&#8230;)<\/a><\/p>\n<p>\u00a9 Dariusz Muszer<br \/>\n<strong>Pierwodruk: <a href=\"http:\/\/tworczosc.com.pl\/artykul\/niewinni\/\">Tw\u00f3rczo\u015b\u0107, nr 1\/2019<\/a><\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niewinni (3) &#8211; opowiadanie Powiedzieli, \u017ce trzy dni spa\u0142em. Chyba musieli mi dosypa\u0107 co\u015b do jedzenia, bo normalnie to ja przecie\u017c nie sypiam. Albo by\u0142o co\u015b w kropl\u00f3wce, do kt\u00f3rej mnie pod\u0142\u0105czyli. Wypocz\u0105\u0142em i g\u0142ow\u0119 mam teraz jakby l\u017cejsz\u0105. Jakby co\u015b z niej usz\u0142o. Dzieci\u0144stwo? Dzieci\u0144stwo to ja mia\u0142em ca\u0142kiem niez\u0142e. W ma\u0142ym miasteczku przyszed\u0142em [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1273,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[302,209],"tags":[306,308,305,307],"class_list":["post-1279","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-niewinni","category-opowiadanie","tag-gniewko","tag-gruby-serial","tag-jacek-i-agatka","tag-teatr-moodego-widza"],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v27.5 - https:\/\/yoast.com\/product\/yoast-seo-wordpress\/ -->\n<title>Niewinni (3) - opowiadanie - Dariusz Muszer<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Niewinni (3) - opowiadanie. Powiedzieli, \u017ce trzy dni spa\u0142em. Chyba musieli mi dosypa\u0107 co\u015b do jedzenia, bo normalnie to ja przecie\u017c nie sypiam.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Niewinni (3) - opowiadanie - Dariusz Muszer\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"Niewinni (3) - opowiadanie. Powiedzieli, \u017ce trzy dni spa\u0142em. Chyba musieli mi dosypa\u0107 co\u015b do jedzenia, bo normalnie to ja przecie\u017c nie sypiam.\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"Dariusz Muszer\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"2019-04-02T10:25:47+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2019-04-09T17:37:52+00:00\" \/>\n<meta property=\"og:image\" content=\"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-content\/uploads\/sites\/2\/2019\/03\/Tworczosc-1-2019.jpg\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:width\" content=\"756\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:height\" content=\"960\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:type\" content=\"image\/jpeg\" \/>\n<meta name=\"author\" content=\"Kalong\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Napisane przez\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"Kalong\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:label2\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data2\" content=\"13 minut\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\\\/\\\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"Article\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/#article\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/\"},\"author\":{\"name\":\"Kalong\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/9f0c1c0310d5a835a41c892f377a9d48\"},\"headline\":\"Niewinni (3) &#8211; opowiadanie\",\"datePublished\":\"2019-04-02T10:25:47+00:00\",\"dateModified\":\"2019-04-09T17:37:52+00:00\",\"mainEntityOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/\"},\"wordCount\":2594,\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/wp-content\\\/uploads\\\/sites\\\/2\\\/2019\\\/03\\\/Tworczosc-1-2019.jpg\",\"keywords\":[\"Gniewko\",\"Gruby serial\",\"Jacek i Agatka\",\"Teatr M\u00f6odego Widza\"],\"articleSection\":[\"Niewinni\",\"Opowiadanie\"],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/\",\"url\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/\",\"name\":\"Niewinni (3) - opowiadanie - Dariusz Muszer\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/#primaryimage\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/wp-content\\\/uploads\\\/sites\\\/2\\\/2019\\\/03\\\/Tworczosc-1-2019.jpg\",\"datePublished\":\"2019-04-02T10:25:47+00:00\",\"dateModified\":\"2019-04-09T17:37:52+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/9f0c1c0310d5a835a41c892f377a9d48\"},\"description\":\"Niewinni (3) - opowiadanie. Powiedzieli, \u017ce trzy dni spa\u0142em. Chyba musieli mi dosypa\u0107 co\u015b do jedzenia, bo normalnie to ja przecie\u017c nie sypiam.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/\"]}]},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/#primaryimage\",\"url\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/wp-content\\\/uploads\\\/sites\\\/2\\\/2019\\\/03\\\/Tworczosc-1-2019.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/wp-content\\\/uploads\\\/sites\\\/2\\\/2019\\\/03\\\/Tworczosc-1-2019.jpg\",\"width\":756,\"height\":960,\"caption\":\"Tworczosc-1-2019\"},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/niewinni-3-opowiadanie\\\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Strona g\u0142\u00f3wna\",\"item\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Niewinni (3) &#8211; opowiadanie\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/#website\",\"url\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/\",\"name\":\"Dariusz Muszer\",\"description\":\"pisarz\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":{\"@type\":\"PropertyValueSpecification\",\"valueRequired\":true,\"valueName\":\"search_term_string\"}}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/9f0c1c0310d5a835a41c892f377a9d48\",\"name\":\"Kalong\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/c9f779f2a71c9a87e8c401a809d61b28d74fc852ff3f345760cf377e19933461?s=96&d=mm&r=g\",\"url\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/c9f779f2a71c9a87e8c401a809d61b28d74fc852ff3f345760cf377e19933461?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/c9f779f2a71c9a87e8c401a809d61b28d74fc852ff3f345760cf377e19933461?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"Kalong\"},\"url\":\"https:\\\/\\\/dariusz-muszer.de\\\/pl\\\/author\\\/kalong\\\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Niewinni (3) - opowiadanie - Dariusz Muszer","description":"Niewinni (3) - opowiadanie. Powiedzieli, \u017ce trzy dni spa\u0142em. Chyba musieli mi dosypa\u0107 co\u015b do jedzenia, bo normalnie to ja przecie\u017c nie sypiam.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"Niewinni (3) - opowiadanie - Dariusz Muszer","og_description":"Niewinni (3) - opowiadanie. Powiedzieli, \u017ce trzy dni spa\u0142em. Chyba musieli mi dosypa\u0107 co\u015b do jedzenia, bo normalnie to ja przecie\u017c nie sypiam.","og_url":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/","og_site_name":"Dariusz Muszer","article_published_time":"2019-04-02T10:25:47+00:00","article_modified_time":"2019-04-09T17:37:52+00:00","og_image":[{"width":756,"height":960,"url":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-content\/uploads\/sites\/2\/2019\/03\/Tworczosc-1-2019.jpg","type":"image\/jpeg"}],"author":"Kalong","twitter_card":"summary_large_image","twitter_misc":{"Napisane przez":"Kalong","Szacowany czas czytania":"13 minut"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"Article","@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/#article","isPartOf":{"@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/"},"author":{"name":"Kalong","@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/#\/schema\/person\/9f0c1c0310d5a835a41c892f377a9d48"},"headline":"Niewinni (3) &#8211; opowiadanie","datePublished":"2019-04-02T10:25:47+00:00","dateModified":"2019-04-09T17:37:52+00:00","mainEntityOfPage":{"@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/"},"wordCount":2594,"image":{"@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-content\/uploads\/sites\/2\/2019\/03\/Tworczosc-1-2019.jpg","keywords":["Gniewko","Gruby serial","Jacek i Agatka","Teatr M\u00f6odego Widza"],"articleSection":["Niewinni","Opowiadanie"],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/","url":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/","name":"Niewinni (3) - opowiadanie - Dariusz Muszer","isPartOf":{"@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/#primaryimage"},"image":{"@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-content\/uploads\/sites\/2\/2019\/03\/Tworczosc-1-2019.jpg","datePublished":"2019-04-02T10:25:47+00:00","dateModified":"2019-04-09T17:37:52+00:00","author":{"@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/#\/schema\/person\/9f0c1c0310d5a835a41c892f377a9d48"},"description":"Niewinni (3) - opowiadanie. Powiedzieli, \u017ce trzy dni spa\u0142em. Chyba musieli mi dosypa\u0107 co\u015b do jedzenia, bo normalnie to ja przecie\u017c nie sypiam.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/"]}]},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/#primaryimage","url":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-content\/uploads\/sites\/2\/2019\/03\/Tworczosc-1-2019.jpg","contentUrl":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-content\/uploads\/sites\/2\/2019\/03\/Tworczosc-1-2019.jpg","width":756,"height":960,"caption":"Tworczosc-1-2019"},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/niewinni-3-opowiadanie\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Strona g\u0142\u00f3wna","item":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"Niewinni (3) &#8211; opowiadanie"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/#website","url":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/","name":"Dariusz Muszer","description":"pisarz","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/?s={search_term_string}"},"query-input":{"@type":"PropertyValueSpecification","valueRequired":true,"valueName":"search_term_string"}}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/#\/schema\/person\/9f0c1c0310d5a835a41c892f377a9d48","name":"Kalong","image":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/c9f779f2a71c9a87e8c401a809d61b28d74fc852ff3f345760cf377e19933461?s=96&d=mm&r=g","url":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/c9f779f2a71c9a87e8c401a809d61b28d74fc852ff3f345760cf377e19933461?s=96&d=mm&r=g","contentUrl":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/c9f779f2a71c9a87e8c401a809d61b28d74fc852ff3f345760cf377e19933461?s=96&d=mm&r=g","caption":"Kalong"},"url":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/author\/kalong\/"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1279","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1279"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1279\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1287,"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1279\/revisions\/1287"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1273"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1279"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1279"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dariusz-muszer.de\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1279"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}