Chadidża – Opowieść świąteczna

– A ciebie to ja znam – mówi dziewczynka, siadając z tyłu i zapinając pasy. – Już mnie kiedyś wiozłeś. Nie, to było dwa razy. I masz takie śmieszne nazwisko: Askeladden. Jej delikatna twarz jest blada; przez czoło, od nasady włosów do prawej brwi, wije się cienka blizna, która przypomina rzekę na mapie. Kruczoczarne, gładkie […]

Suknie i rapiery – Notatki na blankietach

(Felieton z życia wyższych sfer)   Agata J. kopnęła Zuzannę G. w tyłek. Cios zadany został znienacka i podstępnie, a mianowicie wtedy, gdy Zuzanna G. pochylała się, by podnieść upuszczone na podłogę ciastko tortowe. Obie panie uczestniczyły w raucie, czyli uroczystym zebraniu towarzyskim bez tańców i swawoli, u doktora H., co oznacza, że należy zaliczyć […]

Niedźwiedź i ucho Cygana – Notatki na blankietach

Można tęsknić za różnymi rzeczami i osobami. Wszystko może być obiektem tęsknoty. Można męża tęsknie za horyzontem wypatrywać, można pieśni ojczyźniane lub ludowe smętnie w poduszkę nucić i o kępce brzózek lub zapachu świeżo skoszonych pól przy tym myśleć… Za krową, za ukochanym lub ukochaną tęsknić można, a nawet za starym wrogiem; za minionym i […]

Legenda o peerelowskim poecie – Notatki na blankietach

Alojzego Z. nawiedzały od czasu do czasu romantyczne powiewy i podmuchy. Czuł wtedy, że świat cały zawiera się w nim, a on zawiera się w świecie całym. Były to dla niego chwile wielkie i głębokie, dla otoczenia z kolei raczej trudne, bowiem Alojzy zwykł wszem i wobec opowiadać, że jest ogromnym poetą. Jak wiadomo, społeczeństwo […]

Krótkie dzieje długich korzeni – Notatki na blankietach

Wiosną 1988 roku Herbert S., mieszkaniec Sochaczewa, postanowił, że czas najwyższy rozpocząć poszukiwanie własnych korzeni. Rodzina, czyli żona i dwie córki, nic o zamyśle głowy nie wiedziała. Nie dlatego, żeby Herbert S. był tajemniczym osobnikiem – co to, to nie. Po prostu nie chciał niepotrzebnym paplaniem rozbudzać nadziei, gdyż korzenie były niepewne, a droga do […]

Alfredzik – Notatki na blankietach

Alfred J. nie pamiętał tak dokładnie, za co kolegium orzekające do spraw wykroczeń przyłożyło mu sto dwadzieścia godzin pracy na rzecz miasta. Uważał, że postępowanie władz w stosunku do jego osoby było wyjątkowo nieeleganckie. A to dlatego, że wszak kto śpi, nie grzeszy, a on przecież spał jak najedzone niemowlę tej nocy, gdy wybijano szyby […]

Żelazna Felicja Od Spinaczy

Żelazna Felicja Od Spinaczy   Tak bardzo bałam się o jutro, że nie byłam w stanie skupić się na dziś. Przemknęła obok mnie miłość mego męża, przemknęły niewykorzystane okazje i nowa praca. To, co robiłam, starałam się zawsze robić jak najlepiej, nie rozumiejąc, że ludzie potrzebują oddechu i że kwiaty rosną najlepiej, gdy słyszą muzykę. […]

Szewc i utracone dziewictwo Sary – Notatki na blankietach

Pinchos zupełnie przypadkowo urodził się w Bucharze, gdzie władza radziecka i pogromy zagnały jego rodzinę. Na początku lat sześćdziesiątych, gdy miał dwa lata, rodzice złożyli podanie o wyjazd na stałe do Izraela. Z miejsca pozbawiono ich pracy, opieki lekarskiej i odebrano jakiekolwiek prawa. Po siedmiu latach siedzenia na walizkach zobaczyli swoją Ziemię Obiecaną. W Izraelu […]

Czapla i żuraw – Notatki na blankietach

Gertruda C. już w czasie ostatniej wielkiej wojny była dość znaną w okolicy wszetecznicą. Okres intensywnej odbudowy, elektryfikacji i walki z analfabetyzmem przeżyła kołysząco, czyli rozdając swoim i tym, którzy nie wyszli jeszcze z lasu, miękkość łona i twardość cycek. Nadszedł jednak czas rozrachunku z przeszłością i trzeba było zapłacić za wszystko, czego dokonało się […]

Słodki romans – Notatki na blankietach

Bazyli C. to był dopiero chłop na schwał. Istny odyniec, jak mówili o nim koledzy z kółka łowieckiego. Istny smok, jak mówił o nim zaopatrzeniowiec, który od dziesięciu lat starał się załatwić buty i ubranie robocze dla niewymiarowego Bazylego. Również o sile głosu olbrzyma krążyły zaskakujące wieści. Powiadano, że gdy ryknie na leniącego się pilarza, […]